piątek, 25 lipca 2014

Sam początek zmagań.


Welcome in new world! <(•.•)>


Cześć wam wszystkim. Jak widać odważyłam się założyć kolejnego bloga, ale tym razem będzie to coś innego. Postanowiłam się porwać na scenariusze pisane dla użytkowników jak i dla siebie od czasu do czasu. Mam nadzieję, że mi to wyjdzie i wam się będzie to podobać. Jak widać, wygląd jest wykonany przeze mnie. Może nie jesteś idealny, ale jak na pierwszy raz myślę że nie jest tak źle (wiem, że bywało gorzej). Chciałam tutaj dać coś od siebie i mam nadzieję, że wyjdzie. Postaram się by scenariusze nie były zbyt krótkie, ale również nie zbyt przesadzone. Oczywiście swoje zamówienia można składać w odpowiedniej karcie którą jest dział "Zamówienia". Tam, po przeczytaniu regulaminu bardzo krótkiego i skopiowaniu wzoru, który mi nieco pomoże przy pisaniu dla was, dodam komentarz o przyjęciu, a postępy pisania będziecie mogli sprawdzić w zakładce kolejka. Więc .. liczę na zamówienia i niedługo postaram się dodać swój pierwszy scenariusz i mam nadzieję, że wszyscy będziemy zadowoleni. Ah, tak wiem - mówię nieco jak jakiś polityk, ale podobno wszyscy psycholodzy i inni tego typu artyści kiedyś tam kończą. Więc nie przedłużając już więcej - zapraszam do zamówień i odwiedzin na moim blogu.

4 komentarze:

  1. Wybacz, ale...scenariusze to dno. Na tamtym blogu tworzyłaś coś imponującego, a teraz przechodzisz do powiastek przeznaczonych dla niestabilnych emocjonalnie gimnazjalistek? Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważę się z Tobą nie zgodzić, ponieważ Autorka stwierdziła, że nie będzie pisała tylko dla Zamawiających, a także dla siebie, co czyni zresztą prawie każdy Autor, więc po części obrażasz ją samą. Poza tym domyślam się, że Autorka chciała też odpocząć od dłuższych form. Nawet jeszcze nie zaczęła, mówisz jej, że na tamtym blogu tworzyła "coś imponującego" - skąd wiesz, czy i tutaj tak nie będzie?

      Usuń
  2. Po prawdzie uważam, że scenariusze to luźna forma, która każdemu odpowiada nie ważne w jakim są wieku. Dodaję, że nie przestaje pisać na tamtym blogu opowiadań, ale ostatni czasy jak mogłaś zauważyć, moja wena umarła przez przygotowania do matury, a teraz przed studiami chcę spróbować czegoś innego. Powiedziałabym, że trochę mi to nawet pomoże by wiedzieć jak ludzie oddziałują na takowe rzeczy. Poza tym - niestabilnie emocjonalnym można czytając opowiadania i tutaj akurat nie widzę problemu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń